Najem vs kupno nieruchomości z kredytem

Wkraczając w świat dorosłości i samodzielności wielu staje przed dylematem: najem mieszkania czy zaciągnięcie kredytu i własne cztery kąty. Nie każdy bowiem, zwłaszcza na starcie dorosłego życia, może sobie pozwolić na zakup mieszkania ze środków własnych, „za gotówkę”. Oba powyższe rozwiązania mają swoje plusy i minusy i oba na pewno zależne są od naszych możliwości, perspektyw i planów na przyszłość i wielu innych okoliczności.

Ten artykuł ma na celu omówienie obu opcji i być może ułatwienie wyboru między wynajmowaniem mieszkania od kogoś, a zakupem własnej nieruchomości, posiłkując się kredytem.

Zacznijmy od początku.

Bardzo wielu z nas ma do czynienia z tą formą uregulowania sytuacji mieszkaniowej na jakimś etapie swojego życia. Najczęściej ma to miejsce w okresie studiów, kiedy wyjeżdżamy studiować do innego miasta. Wtedy sytuacja jest jasna – nie mamy jeszcze za dużo oszczędności, studiujemy się, rozwijamy, pracujemy dorywczo po to, by sfinansować swoje życie, w tym np. czynsz za mieszkanie, które wynajmujemy. Sytuacja zmienia się, jak kończymy studia, podejmujemy stałą pracę, być może znajdujemy swoją drugą połówkę. Wtedy zmienia się perspektywa – zaczynamy myśleć, czy wciąż chcemy przelewać komuś na konto co miesiąc czynsz (niech to będzie 2300 zł/mc) i finalnie nic z tego nie mieć w dłuższym okresie, poza zaspokojeniem aktualnych potrzeb mieszkaniowych, czy może jednak warto pomyśleć nad przelewaniem tych pieniędzy np. bankowi – wierzycielowi hipotecznemu – który sfinansował nam zakup naszego własnego mieszkania? Rata kredytu mogłaby wynosić właśnie to 2300 zł/mc, więc koszt byłby ten sam, a „płacilibyśmy za swoje” i coś by nam z tego na przyszłość zostało. No tak, zostałoby, ale za to jesteśmy na 20-30 lat zależni od banku, a kto wie jak potoczy się życie? Czy nie pojawi się choroba? Strata pracy? Niedostatek? Z czego wtedy spłacimy kredyt? To jest właśnie ten klasyczny dylemat, rozgrywający się w głowach wielu.

Spróbujmy zatem rozłożyć ten problem na czynniki pierwsze. J

NAJEM – PLUSY

  1. Elastyczność– dzisiaj możesz mieszkać w Zielonej Górze, a jutro już w Zakopanem – nie jesteś przywiązany do jednego miejsca, ponieważ w każdej chwili możesz opuścić wynajmowane mieszkanie i udać się w inne miejsce – czy to za pracą, miłością czy też po prostu chęcią zmiany otoczenia.
  2. Brak zobowiązań– jeśli z jakichś przyczyn zechcesz opuścić wynajmowane mieszkanie i zapomnieć o nim raz na zawsze – nie ma problemu, wypowiadasz umowę, pakujesz się i wyjeżdżasz w Bieszczady, nie musząc już nigdy zawracać sobie głowy poprzednim mieszkaniem.
  3. Stały, raczej przewidziany w umowie koszt miesięczny, który oczywiście może ulec zmianie, jednak zawsze po uprzednim poinformowaniu nas, jako najemców. Zawsze jest możliwość nieprzyjęcia nowych warunków i poszukiwanie nowego lokum.
  4. Możliwość rezygnacji z najmu w każdej chwili(oczywiście z zachowaniem okresu wypowiedzenia umowy najmu).
  5. Mniejsza odpowiedzialność– to wynajmujący odpowiada za zdatność lokalu do zamieszkania i ponosi koszty generalnych remontów i napraw.

NAJEM – MINUSY

  1. Niepewność – w każdej chwili wynajmujący może wypowiedzieć umowę najmu (oczywiście z zachowaniem okresu wypowiedzenia) i zostajesz z koniecznością szukania czegoś nowego, często w krótkim czasie (np. miesiąc).
  2. Krótkoterminowość i konsumpcyjność– nawet jak masz umowę najmu na 5 lat czy więcej i nie planujesz nigdy wyprowadzać się z wynajmowanego mieszkania, nie jest to inwestycja w przyszłość. Pieniądze za czynsz są wydawane, a nic z tego nie zostanie za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Wszystkie te raty za mieszkanie są konsumowane na bieżące potrzeby mieszkaniowe, nic nie jest odkładane na przyszłość i tzw. „stare lata”.
  3. Możliwość wzrostu opłat za czynsz i media– czasy są jakie są, wynajmujący na pewno nie będzie dokładał do swojego interesu i wszelkie podwyżki np. za prąd i gaz przerzuci na najemcę, chyba, że najemca od początku płaci sam za zużyte media (zależy od umowy z wynajmującym). Trzeba się liczyć z tym, że to, że podpisaliśmy umowę na określoną kwotę miesięczną nie znaczy, że kwota taka już zawsze będzie w takiej wysokości. Wynajmujący ma prawo ją podwyższyć, co może sprawić, że mieszkanie stanie się dla najemcy zbyt drogie.
  4. Możliwość zmiany właściciela mieszkania bez Twojej zgody, a co za tym idzie konieczność dogadania się z nowym wynajmującym, który może okazać się mniej przyjemnym od poprzedniego, z którym od lat dobrze żyliśmy.
  5. Twoje ciężko zarobione pieniądze trafiają na konto kogoś innego, kto zainwestował i teraz odcina kupony, a Ty finalnie pieniądze wydasz, a wciąż nie będziesz mieć nic swojego, co można by uznać za składnik Twojego majątku, który możesz w przyszłości spieniężyć lub darować dzieciom.

ZAKUP MIESZKANIA Z KREDYTEM – PLUSY

  1. Masz coś swojego– swoją własność, którą możesz w pełni rozporządzać i z której możesz w pełni korzystać (oczywiście pamiętając o wierzycielu hipotecznym…). Swoją nieruchomość możesz wyremontować i zaaranżować jak chcesz – nikt nie ma nic do gadania i nic Cię nie ogranicza! (No może poza sąsiadami 😉
  2. Inwestujesz swój kapitał– pieniądze, które zarabiasz i przeznaczasz na ratę kredytu nie znikają i nie wpływają na konto kogoś innego, tylko spłacają nieruchomość, w której mieszkasz i która będzie składnikiem Twojego majątku na lata.
  3. Kredyt – zobowiązanie na Twoich warunkach. Jeśli uda Ci się dostosować ofertę kredytową do Twoich potrzeb i możliwości, to możesz co miesiąc płacić ratę kredytową w takiej wysokości, że nie odczujesz tego znacząco w budżecie domowym, a nieruchomość z każdym miesiącem zostaje systematycznie spłacana i jesteś coraz bliżej prawa własności bez jakichkolwiek obciążeń.
  4. Kredyt ze stałym oprocentowaniem gwarantem stałej raty i możliwością zaplanowania budżetu, bez niespodzianek. Najczęściej taka sytuacja (zgodnie z umową kredytową) ma miejsce tylko przez pierwsze kilka lat, jednak pozwala to na stabilizację finansową i stworzenie sobie możliwości na przyszłość, żeby być przygotowanym na ewentualne zmiany w wysokości rat kredytowych, np. poprzez powiększenie poduszki finansowej, czyli zabezpieczenia pieniężnego na „cięższe czasy”.
  5. Spokój – czyli coś bezcennego. 😉 Jest to aspekt psychologiczny. Wielu z nas lubi perspektywę posiadania czegoś, co jest naszą własnością. Daje to poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i spełnienia. Dla wielu np. budowa domu stanowi jeden z życiowych celów. Warto dla jego spełnienia skorzystać z pieniędzy, które może pożyczyć nam bank.

ZAKUP MIESZKANIA Z KREDYTEM – MINUSY

  1. Stajesz się dłużnikiem banku na wiele lat, co powoduje, że dopóki nie spłacisz kredytu wraz z odsetkami, jesteś związany ze swoim wierzycielem hipotecznym, który co miesiąc oczekuje od Ciebie spłaty raty kredytu. Stan taki może trwać nawet 30 lat.
  2. Uzależnienie od banku– nigdy nie będziesz mógł do końca w pełni rozporządzać swoim mieszkaniem, dopóki nie spłacisz banku. Zawsze gdzieś nad głową będzie ten wierzyciel hipoteczny, obciążający księgę wieczystą Twojej nieruchomości, który może żądać spłaty kredytu od Ciebie jako kredytobiorcy, ale też zawsze może chcieć zaspokoić się z nieruchomości, na której wpisana jest hipoteka – nawet wobec nowego właściciela, gdybyś zdecydował się nieruchomość np. podarować dziecku. To wszystko oczywiście w przypadku, gdybyś przestał spłacać kredyt.
  3. Niepewność– nigdy nie możesz być pewny jak potoczy się Twoja sytuacja finansowa lub prywatna. Możliwym jest scenariusz, w którym nie stać Cię na spłacanie kredytu w terminie. Są oczywiście pewne mechanizmy, które można wtedy zastosować (np. wakacje kredytowe, o których znajdziesz informacje na naszym blogu), ale mimo wszystko może być to sytuacja stresująca, w najgorszym wypadku skutkująca odebraniem Ci mieszkania przez bank.
  4. Nieoczekiwany wzrost raty kredytu– zmiana stóp procentowych, inflacja, inne okoliczności ekonomiczne i zmiany gospodarcze mogą spowodować gwałtowny wzrost raty kredytu (tak jak to miało miejsce w ostatnich miesiącach). Trzeba się z tym liczyć i być na to przygotowanym, ponieważ wzrost miesięcznych wydatków o kilkaset złotych może być bardzo obciążającym dla domowego budżetu.
  5. Związanie z jednym miejscem– oczywiście zawsze możesz sprzedać mieszkanie (jego wartość zostanie wtedy pomniejszona o pieniądze, które wciąż jeszcze jesteś winien bankowi), ale mimo wszystko kredyt związuje człowieka z konkretną nieruchomością i raczej zmniejsza prawdopodobieństwo, że pod wpływem chwili, impulsu czy po prostu chęci zmiany otoczenia “rzucisz wszystko” i nieruchomość zmienisz na inną. Może być to dużym minusem dla osób, które lubią intensywne życie, przygody, podróże i zmiany.

Najem vs Kupno na kredyt – podsumowanie. Jak wszystko na świecie oba rozwiązania mają znaczące plusy i minusy. Wybór należy dostosować do swoich indywidualnych preferencji, przemyśleć, przedyskutować. Jeśli po przeczytaniu naszego artykułu stwierdzisz, że nie ma nic lepszego niż własne cztery kąty, a chciałbyś zakup finansować środkami z kredytu hipotecznego – zapraszamy do kontaktu z naszą Kancelarią Finansową. Bez jakichkolwiek dodatkowych kosztów przedstawimy Ci aktualne oferty kredytowe na rynku i pomożemy wybrać tę najbardziej odpowiednią.

Do zobaczenia!